Newsletter

Regulamin

Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Volkswagena Touareg – czy to plażowa terenówka?

dokument
pobierz +

 

Przyjęło się określenie, że modele SUV to „plażowe terenówki”. W przypadku Touarega plaża mogłaby być wybrzeżem Normandii podczas inwazji Aliantów.

Niedawno miałem okazję jeździć różnymi modelami Mercedesa -klasyfikowanymi jako terenowe i pretendującymi do tego miana- na specjalnie przygotowanym torze off roadowym w Austrii . Charakterystyczną cechą tamtych jazd było to, że na terenie dawnego kamieniołomu i żwirowiska gdzie wyznaczono trasy przejazdu, inne stopnie trudności przygotowano dla klasycznych modeli SUV, a inne dla Mercedesa Klasy G. Mercedes Geländewagen jest bowiem prawdziwą terenówką, która pokona wszystkie przeszkody, a modele SUV -nie mając tak ogromnego wykrzyżowania osi- nie mogłyby przejechać przez niektóre wertepy, dziury, czy pofałdowania terenu.

Przypomniałem sobie o tym teście na torze Off Road w trakcie eksploatacji Volkswagena Touarega, gdy zacząłem się zastanawiać jaką trasę ustalono by dla tego modelu…

 

SUV klasy Premium

Od momentu wprowadzenia na rynek w roku 2002, do dnia dzisiejszego na Touarega zdecydowało się na całym świecie prawie milion kierowców. Nic więc dziwnego, że druga generacja modelu – jaką wprowadzono w roku 2010 – musiała nie tylko zadowolić klientów, ale wręcz przekroczyć ich wymagania. Jednakże ogromny postęp technologiczny sprawia, że każda konstrukcja samochodowa musi być modernizowana. W przypadku Touarega ta modernizacja przypadła na drugą połowę roku 2014 i od tego czasu pojazd jest sprzedawany pod handlową nazwą Touareg FL (Face Lifting).

Modernizację zrealizowano dwuetapowo poprzez: stylistykę i komfort wnętrza, oraz rozwiązania techniczne.

Czynnikiem ważnym dla klientów szukających modelu SUV klasy Premium to wielkość karoserii. Stąd też w przypadku Touarega długość to 4801 mm, szerokość - 1940mm i wysokość - 1709mm. Są to wartości prawie identyczne jak w modelu z roku 2010, a Touareg zachował też charakterystyczny dla poprzednika wygląd. Krótkie zwisy z przodu i z tyłu nadwozia, nachylona pod niewielkim kątem długa maska, prosta linia okien oraz wyraźnie odznaczające się, niczym biodra, nadkola.

Stylistyka przedniej partii nadwozia Touarega została jednak całkowicie zmodyfikowana. Szczególnie rzucają się w oczy większe, seryjne reflektory biksenonowe. Reflektory o kształcie trapezu tworzą jedną linię z – również nową – osłoną chłodnicy. Inaczej niż u poprzednika, osłona chłodnicy ma cztery poziome, chromowane listwy, zamiast dwóch. Dwie dolne listwy są optycznie poprowadzone aż do reflektorów. Osłona chłodnicy i reflektory tworzą teraz przyciągający wzrok, szeroki pas. Górna krawędź nowego zderzaka, teraz z jeszcze wyraźniejszym poziomym podziałem, przebiega równolegle do pasa reflektorów i osłony chłodnicy. Dzięki nowym kształtom Touareg sprawia wrażenie jeszcze szerszego. Wrażenie to podkreśla też dolna część zderzaka z całkowicie nowym układem poszczególnych elementów.
Podobnie jak w nowym Scirocco R, 280-konnym sportowym Volkswagenie, dolny wlot powietrza tworzy teraz szerokie, stylizowane „A” zamiast „V”, do którego z prawej i lewej strony przylegają boczne wloty powietrza. Dzięki temu Touareg optycznie jeszcze mocniej „przylega do drogi”.

 

Tył nowego Touarega można rozpoznać po nowym zderzaku, który – podobnie jak design przodu nadwozia – podkreśla szerokość SUVa. Między końcówkami układu wydechowego znajduje się nowy dyfuzor, a w zderzaku styliści umieścili diodowe światła przeciwmgielne oraz – jak u poprzednika – światła odblaskowe. Na pokrywie bagażnika uwagę zwraca znaczek VW o nowej stylistyce oraz wyostrzona linia załamująca światło między tylnymi światłami.

Wnętrze – kwintesencja off roadu i luksusu

We wnętrzu Touarega znajdziemy niezwykłe połączenie elementów pochodzących z masywnego SUVa oraz limuzyny klasy wyższej. Elementy obsługowe takie jak aluminiowe pokrętła klimatyzacji Climatronic, regulacji układu jezdnego, pneumatycznego zawieszenia, systemu radiowo-nawigacyjnego, ustawień lusterek oraz pokrętło dysz wentylacji zostały zastąpione nowymi pokrętłami, udoskonalonymi pod względem wyglądu. Interesujące jest białe podświetlenie zamiast czerwonego. Nowością są także chromowane aplikacje wokół modułów obsługi, takich jak regulacja zawieszenia. Listwa przycisków i wyświetlaczy w konsoli środkowej nad systemem Infotainment została teraz rozszerzona. Dotychczas znajdowały się na niej trzy elementy: Park Distance Control (PDC), przycisk świateł awaryjnych oraz sygnalizacja „Passenger Airbag off” (poduszka powietrza pasażera). Teraz z lewej strony obok przycisku PDC umieszczony jest nowy przycisk ogrzewania kierownicy. Z prawej strony obok sygnalizacji poduszki powietrznej pasażera znajduje się przycisk ogrzewania przedniej szyby.

Touareg jest obecnie wyposażony seryjnie w takie elementy, jak reflektory biksenonowe, napęd na wszystkie koła, tempomat, kierownicę multifunkcyjną, system Infotainment RCD 550 z ekranem dotykowym, system Start-Stop, funkcję rekuperacji, funkcję „żeglowania” (podczas jazdy ze ściągniętą nogą z pedału gazu i odłącznym silnikiem, wskazania komputera pokazują aktualne zużycie paliwa „bieg jałowy”), automatyczną klimatyzację (Climatronic), układ kierowniczy Servotronic i ESC z funkcją stabilizacji przyczepy.

Prezentowana wersja posiada dodatkowo pakiet R-line Exterieur obejmujący między innymi 19-calowe obręcze ze stopu metali lekkich (w testowanym modelu były koła 275/45R20, co jest dopłatą 6800 zł), zderzaki w stylistyce R-line (przedni nawiązujący do wersji V8 Touarega), czarne, błyszczące wloty powietrza z dodatkowymi, chromowanymi listwami, poszerzone progi, tylny dyfuzor czarny z połyskiem (także z dodatkowymi chromowanymi listwami), chromowane końcówki rur wydechowych oraz charakterystyczny, sportowy tylny spojler.


Do pakietu R-line Interieur -który także zastosowano w modelu- należy zaś sportowa kierownica, aplikacje R-line w kolorze Silver Lane, specjalne listwy na progach, nakładki na pedały ze stali nierdzewnej i przyciemnione tylne szyby.

Poza tym warto zauważyć, ze model ma rozstaw osi 2893 mm, co jest wartością porównywalną z Audi A6 (2912 mm, czyli 19 mm więcej). Zważywszy zaś na bardziej pionową pozycję łydki (wyżej usytuowane siedzisko), wielkość przestrzeni pasażerskiej jest ogoooooomna. Dodatkowym atutem jest przestrzeń bagażowa. W Audi A6 wynosi ona 565 litrów, a w Touaregu 580 litrów, a po złożeniu siedzeń odpowiednio 1680 litrów i 1642 litry .Jednakże w naszym Touarego nie dość, że wsadziliśmy do wnętrza trzy rowery górskie (po odkręcenia przedniego koła), to podczas „załadunku” była możliwość opuszczenia tylnej części celem lepszego dostępu do bagażnika (opuszczanie pokrętłem na konsoli środkowej lub z tyłu na prawej ściance bagażnika).

W efekcie Touareg jawi się jako model super luksusowy dla pasażerów (przestrzeń na wysokości bioder z tyłu pojazdu to 1491 mm w Audi A6 i 1511 mm w Touareg), ale równocześnie przewyższa Audi uniwersalnością i komfortem adaptacji przestrzeni bagażowej.

Jednakże Touareg to nie tylko styl i wyposażenie karoserii. To także „technika nr 1 w zakresie OFF ROAD”

 

Seryjne zawieszenie ze stalowymi sprężynami zostało zoptymalizowane w celu poprawy komfortu. Jako opcja dostępne jest dla Touarega zawieszenie pneumatyczne (występujące w wersji testowej), które pozwala zwiększyć prześwit poprzeczny w terenie do 300 mm. Przy większych prędkościach (powyżej 140 km/h) pneumatyczne zawieszenie automatycznie obniża nadwozie.

Dodatkowo pokrętło na konsoli między fotelami pozwala na przekształcenie modelu z luksusowej limuzyny w prawdziwą wersję terenową. W tym wypadku wszystkie parametry pracy elektronicznych asystentów są przełączane na oprogramowanie ułatwiające jazdę w terenie. W efekcie model bezproblemowo pokonuje wzniesienia o kącie natarcia 24,2 stopnia i kącie zjazdu 20 stopni.

Ponieważ jednak nie wjeżdżałem modelem wartym 350 000 zł w teren, warto wspomnieć o zachowaniu na trasie.

W modelu zastosowano trzylitrowy silnik V6 o mocy 262 KM i momencie obrotowym 580 Nm. Zestopniowano go z ośmiobiegową skrzynią DSG sterowaną automatycznie, lub manualnie za pomocą łopatek przy kierownicy. Taka kombinacja pozwala nie tylko na przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 7,3 sek, ale też na fantastyczną elastyczność na trasie. Jadąc tym modelem nie odczuwa się ani jego wielkości, ani ciężaru (masa z kierowcą to 2,2 tony). Po prostu model płynie po drodze i czuje się jedynie ogromną moc pod nogą. Tym bardziej, że model ma opcję zmiany sztywności amortyzatorów (pokrętło między fotelami) i albo możemy wybrać „komfortowe płynięcie”, albo wersję neutralną, albo „sportową sztywność”.

Udoskonalono także automatyczny tempomat ACC z Front Assist i funkcją awaryjnego hamowania w mieście, który jest rozszerzony o funkcję Stop-and-Go i pozwalana na pełne wyhamowanie pojazdu, wyłączenie silnika i ponowne włączenie oraz powrót do zadanych parametrów jazdy po naciśnięciu pedału gaz.

Niestety te parametry jazdy sprawiły, że –mimo jazdy głównie na trasie- średnie zużycie paliwa wyniosło 9,6 l/100 km. Jest to znacznie więcej niż deklarowane średnie spalanie w katalogu (6,6 l/100 km) i spalanie na trasie (6 l/100 km), ale… jeżeli ktoś szuka oszczędności to niech kupi Priusa za 120 000 zł, a pozostałe 230 000 zł włoży do banku na lokatę.

 

Dla kogo?

Z pewnością nie jest to model dla osób lubiących jazdę po bezdrożach, błotach i wertepach, bo cena 350 000 zł niweluje takie zapędy. To raczej komfortowa forma samochodu klasy Premium w nieco innym niż limuzyna opakowaniu. Dodatkowo zaś model ten dojedzie w terenie, gdzie klasyczne limuzyny muszą uznać wyższość przyrody…

MOTOMI.PL


Reklama