Newsletter

Regulamin

Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Lexus LC – piękno to dopiero początek

dokument
pobierz +

 

Lexus LC jest współczesną interpretacją najlepszych tradycji grandtourera – coupe, którego żywiołem jest droga, a nie tor wyścigowy.

Jego własności jezdne i dynamiczne oraz komfort podróżowania zostały dopracowane na najwspanialszych na świecie trasach, z myślą o dostarczaniu podróżnym maksymalnie przyjemnych doznań.

Wprawdzie Lexus LC miał premierę w sierpniu 2016, ale dopiero w sierpniu 2017 modele te trafiły w Europie do sprzedaży. Dzięki dilerowi Lexus Kraków, zaledwie kilka dni po rejestracji, mamy okazję go zaprezentować. To wydarzenie zbiegło się z zaplanowanym wcześniej testem Forda Mustanga, stąd też oprócz testu Lexusa zrealizowaliśmy film porównujący obydwa modele.

Teraz jednak oddajmy się rozkoszy obcowania z Lexusem LC500h.

 

Styl GT wg Lexusa, czyli połączyć moc z lekkością coupé

O ile Ford Mustang to prawdziwy Muscle Car niczym atleta wychodzący z siłowni, to Lexus LC jest inny. Atletyczny profil luksusowego coupe cechuje wprawdzie zamaszysta linia dachu, która od centralnie położonej kabiny łagodnie obniża się w kierunku tyłu, tworząc charakterystyczną sylwetkę, ale model kryje też w swej sylwetce elegancję i urok dżentelmena. Podkreślające elegancję chromowane listwy wzdłuż przeszklonego dachu swymi tylnymi końcami nawiązują do ostrza tradycyjnego japońskiego miecza, a zaczernione obszary w okolicach tylnych słupków oraz tylnej krawędzi dachu kreują efekt swobodnego zawieszenia w przestrzeni i optycznie odcinają linię dachu od tylnego spojlera.

Wyraźnie zaakcentowane spojlery z przodu i z tyłu rozchodzą się na boki od osi centralnej samochodu i przeistaczają w uwypuklone nadkola mieszczące szerokie koła o dużej średnicy ( 245/45 R20 -przód oraz 275/40 R20 - tył), natomiast płaty drzwi mają wklęsłą linię, co razem tworzy trójwymiarowy efekt, nawiązujący do charakterystycznego dla modeli Lexusa wciętego zarysu osłony chłodnicy silnika.

Pracowano również nad uzyskaniem doskonałych własności aerodynamicznych, które dodatkowo przyczynią się do stateczności prowadzenia i komfortu jazdy oraz obniżenia szumu rozcinanego powietrza. Celem było uzyskanie gładkiego i niczym niezmąconego opływu powietrza przez całą długość nadwozia, zarówno od góry, jak i od dołu. Wśród elementów konstrukcyjnych usprawniających przepływ strug powietrza i odpowiednio je ukierunkowujących można zauważyć miedzy innymi niewielkie, lecz mające newralgiczne znaczenie stateczniki w przednich słupkach, umieszczone przed zewnętrznymi lusterkami wstecznymi. O dokładności konstrukcji najlepiej świadczy fakt, iż zmiana ich rozmiaru lub położenia o zaledwie 5 mm mogłaby wyraźnie wpłynąć na prowadzenie samochodu i hałas powietrza.

 

Wnętrze – sportowy luksus

Luksusowa dynamika linii nadwozia ma swoje odzwierciedlenie również w mieszczącej 2+2 osoby kabinie LC, zaprojektowanej z myślą o połączeniu przyjemności prowadzenia z elegancją i najwyższym komfortem oraz wyrafinowaniem, przepełnionej misternie dopracowanymi szczegółami wykończenia kokpitu zorientowanego na kierowcę.

Ergonomicznie zaprojektowany kokpit z intuicyjnie rozmieszczonymi przełącznikami i niezwykle wygodną pozycją za kierownicą wzbudza zaufanie i zaprasza do wyjątkowej jazdy. Pozycja kierowcy została tak dobrana, aby jego biodra znajdowały się jak najbliżej środka masy pojazdu, co zapewnia najlepsze wyczucie dynamiki samochodu. Mimo niskiego położenia fotela, kierowca ma doskonały widok na jezdnię dzięki nisko poprowadzonej linii przodu samochodu, niskiemu profilowi deski rozdzielczej oraz odpowiedniemu ustawieniu wąskich przednich słupków nadwozia.

Zadbano też o łatwość wsiadania do LC oraz wysiadania z niego, zapewniając pod deską rozdzielczą dużo miejsca na nogi, ograniczając wystawanie progu ponad podłogę samochodu oraz w maksymalnym stopniu powiększając otwór drzwiowy, co zapewniło komfortowy zapas miejsca nad głową. Dodatkowym atutem jest fakt automatycznego uchylania oparcia i całego fotela, w przypadku wsiadania na tylną kanapę. Niestety przy ustawieniu fotela kierowcy dla osoby mającej 176 cm wzrostu, z tyłu… jest miejsce dla dziecka.

Jednakże to co jest najwspanialsze w modelu to… hybryda.

Wydaje się to dziwne gdy pisze to człowiek niezbyt przekonany do tego napędu. Pisałem bowiem zarówno w Lexusie IS 300h, jak i GS 300h, że zastosowanie tego układu hybrydowego to żarcik. W przypadku hybryd Toyoty wiele razy doświadczyłem w zimie, gdy wyjeżdżając spod domu do głównej drogi, nagle samochód stracił przyczepność i już nie ruszył (mieszkam w terenie podgórskim za Krakowem). Tutaj jednak jestem zachwycony. System hybrydowy w Lexusie LC 500h jest fantastyczny dla modelu sportowego!!!

Na początek muszę powiedzieć, ze hybrydy Toyoty i zastosowany w Lexusie LC układ, to jakbyśmy porównali silnik 0,9 i silnik biturbo 63 AMG. Przecież to i to benzyna, ale różnica jest ogromna…

Układ hybrydowy to kompilacja silnika elektrycznego i spalinowego, a tylko od preferencji konstruktora zależy, czy wybieramy oszczędność, czy osiągi. Silnik elektryczny ma bowiem max moment obrotowy od chwili ruszenia, a przypominam, że spalinowy ma przy około 3000 obr/min.

Hybrydowy układ napędowy Multi Stage Hybrid System, jaki zastosowano w Lexusie LC 500h, dysponuje 3,5-litrowym silnikiem V6 i potężnym silnikiem elektrycznym. Układ ten łączy w sobie szereg zalet, takich jak szybsza reakcja na otwarcie przepustnicy, uzyskiwanie większych prędkości samochodu przy niższych prędkościach obrotowych silnika oraz możliwość rozwijania większej prędkości jazdy z niepracującym silnikiem spalinowym – do 140km/h. Słowem idealne połączenie cech silnika spalinowego i elektrycznego. Ponadto praca układu Multi Stage sprawiła, że, LC500h z 3,5-litrowym silnikiem V6 dysponuje maksymalnym momentem obrotowym w pełnym zakresie prędkości (już od chwili ruszenia), rozpędzając się do 100 km/h tylko w pięć sekund.

Goniec gadania. Zabawę z Lexusem LC500h czas zacząć….

Podchodzę do samochodu, dotykam poziomego zarysu na drzwiach i… klameczka, a raczej poziomy wąski zarys klamki odsuwa się od płaszczyzny drzwi. Pociągam więc za niego i drzwi się uchylają otwierając dostęp do wnętrza. Charakterystyczne w tym patencie jest też to, że po wyjściu z samochodu i pozostawieniu kluczyka wewnątrz, klameczka ta była cały czas odchylona od drzwi, co sugerowało zapomnienie kluczyka i uniemożliwiało zatrzaśnięcie zamków.

Zatem otwieram drzwi i… to jest LEXUS. Fotel odjeżdża aby umożliwić wygodne wejście do wnętrza. Wsiadam więc i zamykam drzwi, a siedzisko podjeżdża na wcześniej zadane miejsce (utrzymuje punkt ustawienia, a ponieważ wsiadam po raz pierwszy muszę dostosować miejsce kierowcy do swych preferencji i wtedy zawsze fotel będzie uchylany i nastawiany zgodnie z moimi wymaganiami). Fotel ten jest więcej niż wygodny. Konstruktorom udało się opracować miejsce które jest jakby połączeniem sportowych kubełków i foteli kanapowych (a przynamniej mających formę otulającego nas kokonu). W efekcie siedzimy wygodnie jak „u cioci na imieninach”, ale jednocześnie czujemy się „zrośnięci z samochodem” i podczas jazdy odczuwamy każdy ruch nadwozia, jak w modelu sportowym.

Nie wdając się w podziwianie wnętrza (na to przygotujemy wkrótce osobny materiał), naciskam przycisk uruchomienia silnika i rozbłyskują kontrolki . Ponieważ jest to klasyczny model hybrydowy oznacza to, że mogę ruszać. Dodaję zatem gazu i dostojnie wyjeżdżam na drogę. Słowo dostojnie pasuje w tym przypadku idealnie, gdyż w przypadku testowanego równocześnie Mustanga V8, każde ruszenie to rasowy basowy pomruk, zwracający uwagę przechodniów. W przypadku Lexusa LC500h jest zaś absolutna cisza. Dopiero gdy mocno nadepniemy na pedał gazu, włączający się silnik spalinowy sprawia, że słychać „mruczenie jednostki”. Jednakże o ile w Mustangu przy przyspieszaniu, słyszymy dźwięk także w środku, to w Lexusie idealnie wyciszone wnętrze i specjalne urządzenia wysyłające fale redukujące dźwięk sprawiają, że kierowca przy nagłych przyspieszeniach słyszy szum jak w modelu Golf podczas jazdy w mieście.

Jednakże ta cisza nie oznacza, że samochód nie ma „prawdziwego kopa”. Wysoki moment obrotowy od chwili ruszenia sprawia, że samochody elektryczne są do uzyskania ok 50 km/h szybsze niż jakiekolwiek wersje sportowe. Dopiero później tracą z wersjami wyścigowymi wskutek osiągnięcia ogromnych momentów przez duże silniki spalinowe. W przypadku Lexusa LC mamy zaś start silnika elektrycznego i włączenie się do pracy jednostki spalinowej idealnie w chwili, gdy tego potrzebujemy. Tym samym Lexus jest najszybszy na starcie (jak wersje elektryczne) i równie szybki w chwili uzyskiwania większych prędkości, jak wersje z dużymi, sportowymi silnikami. Przyspieszenie 0-100 km/h wynosi w modelu 5 sekund.

Na uwagę zasługuje też… zużycie paliwa. Wprawdzie nie jest ono porównywalne z hybrydowym priusem, ale w porównaniu z innymi sportowymi modelami jest połowę niższe, przy zachowaniu podobnych osiągów. Co zaś najważniejsze ma dzięki temu niską emisję spalin i staje się modelem mogącym wjechać do wielu centr miast.

Niestety, tak jak w przypadku Mustanga, jest to model stworzony dla kierowcy i pasażera siedzącego z przodu. W przypadku Mustanga wskazywałem wprawdzie, problematyczne zajmowania miejsca z tyłu (pochyla się jedynie oparcie i nie ma pamięci ustawienia) i niewielką ilość miejsca dla siedzących z tyłu, ale w Lexusie jest tylko trochę lepiej.

Elektryczne sterowanie foteli sprawia, że po pociągnięciu za dźwignię i pochyleniu oparcia, cały fotel jedzie do przodu, odsłaniając swobodny dostęp na tylną ławkę. Po ponownym ustawieniu oparcia fotela w pozycji pionowej, jedzie on na zadaną wcześniej pozycję. Wyeliminowano zatem problem z rozregulowaniem pozycji kierowcy. Nie zmieniło się jednak jedno: z tyłu osoba o wzroście 170 cm uderza głową o dach, a nogami o oparcie fotela. Co więcej, fotel wracający w swoje położenie, dotykając kolan siedzącego z tyłu zatrzymuje się, przez co kierowca nie może zając swej pozycji.

 

Dla kogo?

Tak więc Lexus LC jest fantastycznym modelem, ale… to typowy model 2+2. Oznacza to, że przystosowano go dla dwóch osób jadących z przodu i ewentualnie dwoje dzieci lub osób o niższym wzroście i krótkich nogach. Jedno jest jednak pewne, komfort wykończenia, wyposażenia i wyciszenia wnętrza jest na poziomie jaki znam tylko z Mercedesa klasy S, czy Lexusa LS. Ale przecież cena modelu zaczynająca się od 527 000 zł (zarówno w wersji hybrydowej, jak i spalinowej 5,0 -477 KM) zobowiązuje…

MOTOMI.PL


Reklama