Newsletter

Regulamin

Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Opel Crossland X – nowe spojrzenie na motoryzację

dokument
pobierz +

 

Fachowcy od sprzedaży samochodów, we wszystkich firmach są zgodni: obecnie nastał boom na wersje crossover i SUV. Kupujący nie chcą już delikatnej formy hatchback. Teraz patrzą w kierunku samochodu o podobnych gabarytach parkingowych (zajęcie miejsca na parkingu ma być analogicznie łatwe), ale wyższego i mającego bardziej „zadziorny charakter”. Chcąc sprostać tym wymaganiom styliści i konstruktorzy Opla opracowali właśnie model Crossland X.

Styl – typowy Opel z nutką odmienności

Już pierwsze spojrzenie na model nie daje złudzeń: to klasyczny Opel. Detale stylistyczne charakterystyczne dla marki z Rüsselsheim to między innymi wyeksponowana osłona chłodnicy z listwą o końcówkach nawiązujących do skrzydeł, stanowiąca oparcie dla logo z błyskawicą. To także propagowane obecnie w Oplach reflektory z motywem skrzydła oraz przetłoczenia po bokach nadwozia Forma nadwozia składa się z kolei z opływowych i muskularnych płaszczyzn ujętych w precyzyjnie nakreślone kontury. Dach z chromowanymi listwami–analogicznie jak dokonano tego np. w astrze kombi, czy modelu ADAM- zdaje się unosić w powietrzu i dodaje modelowi indywidualizmu.

Dodatkowym atutem modelu jest dwukolorowe nadwozie, będące standardem w najwyższym wyposażeniu Elite. Dach Crosslanda X można zamówić w kolorze atrakcyjnie kontrastującym z resztą nadwozia. Klienci mają do wyboru dziewięć pastelowych i metalizowanych lakierów, przy czym dach jest dostępny w kolorach Mineral Black (czarny), Satin Steel Grey (szary) oraz Summit White (biały). Prezentowany model był w połączeniu kolorystyki: lakier AMBER i dach Mineral Black.

Ten wyrazisty charakter Opla wykonano w bardzo kompaktowej oprawie: 4212 mm długości, 1765 mm szerokości i 1605 mm wysokości. Są to wartości bardzo zbliżone do modelu Astra hatchback, gdyż ten ma długość 4370 mm, szerokość 1871 mm, wysokość 1485 mm, a jeszcze bardziej do modelu Meriva (odpowiednio – 4288/1812/1615 mm).

A poszukiwane walory wersji Country-terenowej?

Nowy Crossland X spodoba się także osobom ceniącym bardziej surowy urok SUV‑a. W przeciwieństwie do Astry i Merivy, w modelu zastosowano bowiem typowe dla takich pojazdów panele ochronne w dolnych partiach boków nadwozia oraz osłony w przedniej i tylnej części podwozia podkreślające solidny wizerunek modelu.

 

Wnętrze – więcej niż uniwersalny hatchback

Z eleganckim nadwoziem współgra wystrój wnętrza, który wraz z licznymi schowkami wzmacnia poczucie przestronności. Wpływ nowej Insignii i Astry łatwo zauważyć w wyrazistym stylu zwróconej ku kierowcy deski rozdzielczej, która z wdziękiem łączy się z panelami drzwi, tworząc przyjazny klimat wnętrza. Bogate wykończenie harmonizuje z ogólną stylistyką, nadając indywidualny charakter każdej wersji wyposażenia. Subtelne chromowane oprawy wskaźników i nawiewów w połączeniu z wykończeniem deski rozdzielczej i drzwi podkreślają wysoką jakość i staranność wykończenia, a centralnie umieszczony ekran dotykowy systemu IntelliLink jest delikatnie zwrócony do kierowcy, przez co jest łatwo dostępny.

Możliwość konfigurowania układu siedzeń w Crosslandzie X zapewnia wysoki komfort także na dalekich trasach. Samochód może być wyposażony w nagradzane i unikatowe w tym segmencie ergonomiczne przednie fotele z atestem AGR (opcja za 2900 zł). Fotele te mają szeroki zakres regulacji i pozwalają dopasować swój kształt do preferencji kierowcy (przesuwanie wzdłuż osi pojazdu, regulacja wysokości, zmiana kąta pochylenia oparcia i siedziska, elektryczno-pneumatyczne podparcie kręgosłupa lędźwiowego oraz wysuwane podparcie ud).

Tylna kanapa dzielona w układzie 60/40 zwiększa funkcjonalność Crosslanda X w czasie wyjazdów na rodzinne wakacje. Opcjonalny mechanizm (opcja Pakiet Wygodny za 2000 zł) pozwala na przesuwanie kanapy w zakresie 150 milimetrów w celu uzyskania dodatkowej przestrzeni na nogi lub powiększenia bagażnika. Dzięki przesuwaniu kanapy bagażnik mający standardowo 410 litrów, można powiększyć do, jednego z najobszerniejszych w tej klasie: do kufra mającego 520 litrów. Dodatkową przestrzeń można też znaleźć pod opcjonalną podwójną podłogą (opcja Flex Floor za 300 zl lub standard w Pakiecie Wygodnym), co jest doskonałym miejscem na cenniejszy bagaż, który nie powinien rzucać się w oczy. Złożenie podłokietnika ułatwia przewożenie dłuższych przedmiotów między fotelami, a po złożeniu tylnych siedzeń maksymalna pojemność bagażnika wynosi 1255 litrów.

Tutaj warto porównać wielkość przestrzeni bagażowej ze wspomnianymi wcześniej Astrą hatchback i Merivą. W tym pierwszym wypadku bagażnik ma pojemność 370 litrów, a w drugim 397 litrów.

W najnowszym Oplu Crossland X nie brakuje też schowków w kabinie. W kieszeniach w przednich drzwiach zmieszczą się na przykład 1,5‑litrowe butelki, a w konsoli środkowej znalazło się miejsce na dwa uchwyty na kubki oraz dodatkową skrytkę.

Doskonały widok z każdego miejsca

Jednakże nie tylko uniwersalność zagospodarowania wnętrza i duży bagażnik są atutami tego modelu. Kierowca i pasażerowie Crosslanda X mogą bowiem obserwować otoczenie z typowej dla samochodów sportowo-użytkowych wyższej pozycji foteli, która zapewnia lepszą widoczność. Dodatkowo opcjonalny panoramiczny dach (opcja za 3500 zł, ale zawiera też relingi dachowe będące dopłatą 800 zł) zwiększa poczucie przestronności we wnętrzu Crosslanda X.

Warto również podkreślić uniwersalność wysokiego ułożenia siedzeń. Jak stwierdzili lekarze ortopedzi idealne miejsce dla jadących w samochodzie jest takie, gdy nie musimy się „zapadać” w nisko usytuowany fotel, ale wystarczy -po otwarciu drzwi- przesunąć biodra na fotel. Właśnie taką pozycję proponuje Crossland X.

Nowy crossover Opla oferuje te wszystkie cechy mimo kompaktowych wymiarów zewnętrznych — samochód jest przecież o 16 centymetrów krótszy, a jednocześnie o 10 centymetrów wyższy od Astry. Dla porównania podam jeszcze rozstaw osi: Crossland X - 2604 mm, Meriva - 2644 mm, Astra -2662 mm.

Niestety ergonomicznie zaprojektowane miejsca siedzące dotyczą głównie foteli kierowcy i pasażera. Z tyłu bowiem, nadal mamy wprawdzie wysoką pozycję siedziska, ale… siedzisko jest za krótkie. W efekcie osoba o wzroście ok 180 cm nie ma podparcia ud i jazda na dłuższych odcinkach jest niezbyt komfortowa. Jest to raczej miejsce dla dzieci.

Silniki – tylko najlepsi…

W Oplu Crossland X oferowane są dwie gamy silnikowe, od kilku sezonów wygrywające różne konkursy. Benzynowe to rodzina trzycylindrowego silnika 1,2 PureTech, a wersje wysokoprężne to super ekonomiczny model 1,6 nazwany „najcichszym Dieslem”.

Wśród wersji benzynowych podstawową jednostką jest 1,2 o mocy 81 KM (skonfigurowany ze skrzynią pięciobiegową). Kolejny silnik to 1,2 turbo o mocy 110 KM skonfigurowany ze skrzynią pięciobiegową lub sześciobiegowym automatem (obydwa warianty rozwijają maksymalny moment obrotowy 205 Nm już przy 1500 obr./min, a 95 procent momentu jest dostępne w najczęściej wykorzystywanym przedziale prędkości obrotowej do 3500 obr./min). Najmocniejszą wersją benzynową jest 1,2 turbo 130 KM, który właśnie prezentujemy.

Dostępne są także turbodoładowane silniki wysokoprężne. Diesel 1.6 o mocy 99 KM (ze skrzynią pięciobiegową) i mocniejszy diesel 1.6 mający moc 120 KM (współpracuje z sześciobiegową przekładnią manualną).

Wróćmy jednak do testowanego modelu.

Dane katalogowe wskazują, że model z najmocniejszą jednostką benzynową (silnik 1.2 Turbo o mocy 130 KM, rozwijający maksymalny moment obrotowy 230 Nm od 1750 obr./min) zużywa: 5,9 l/100 km w cyklu miejskim, 4,7 l/100 km poza miastem i 5,1 l/100 km w cyklu mieszanym. W takiej konfiguracji CrosslandX przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,1 sekundy i rozwija prędkość maksymalną 206 km/h.

Biorąc pod uwagę gabaryty modelu, dane spalania benzyny wydawały się „mocno zaniżone”. Tak więc naszym głównym priorytetem testu stało się sprawdzenie tych danych.

Fatycznie obawy okazały się w pełni uzasadnione, choć należy też przyznać, że są dwie bardzo różne odpowiedzi na pytanie o zużycie paliwa.

Pierwszy szok to spalanie na trasie 8,2 l/100 km. Biorąc pod uwagę dane katalogowe wynoszące 4,7 l/100 km jest to prawdziwa przepaść. Taką wartość uzyskano zaś podczas przejazdu trasy Warszawa-Kielce-Kraków. Należy jednak z ręką na sercu przyznać, że „swoim bym tak nie jechał”. Chęć nadrobienia spóźnienia sprawiła, że średnia prędkość wyniosła 82 km/h, a dodatkowo na trasie kilkakrotnie były spowolnienia ruchu (i objazdy!) wynikające z robót drogowych.

Druga odpowiedź przyszła podczas oddawania testowego modelu 2 listopada. Puste drogi, brak robót drogowych i brak pośpiechu zaowocowały spalaniem na analogicznej trasie Kraków-Warszawa 5.3 l/100 km. Zgoda, że średnia prędkość wyniosła 73 km/h, że jazda była tak płynna i monotonna, że aż nudna, ale zużycie paliwa było dramatycznie mniejsze.

W przypadku jazdy po Krakowie, ruszaniu od świateł do świateł i staniu w korkach zużycie paliwa wyniosło… 6,2 l/100 km. Co ważne, próbę „jazdy po mieście” przekazałem żonie, która musiała testowym modelem wykonywać trasę jaką zawsze pokonuje swoim samochodem. Był więc przejazd z jednej strony Krakowa na drugą, do miejsca pracy (ok 20 km), ponowne uruchomienia samochodu po 12 godzinach (praca w szpitalu/ dyżur 12 godzin), jazda w korku, do sklepu itd. Efekt to spalanie 6,3 l/100 km w mieście (przypominam dane katalogowe 5,9 l/100 km). To niewielkie spalanie, było zasługą zarówno małej masy pojazdu (1274 kg), jak również doskonale działającego systemy Stop&Start. Tym samym, dla „normalnego użytkownika” (a nie fachowca, wiedzącego jak „dopracować wyniki”) model jest wart polecenia w codziennej, normalnej eksploatacji

A wrażenia z użytkowania modelu?

Jeżeli porównamy model do Astry, to niestety poczujemy pewien niedosyt. Fotele (zwłaszcza z tyłu) są mniej komfortowe, a plastiki z których wykonano deskę rozdzielczą są twardsze. Jeżeli jednak porównamy Crosslanda z Oplem Meriva, możemy zauważyć bardzo zbliżony poziom wykończenia tapicerskiego. W przypadku możliwości doposażenia pojazdu w różne opcje wyposażeniowe, CrosslandX jest bliższy modelowi Astra. Typowy przykładem tego jest możliwość wyposażenia Crosslanda w matrycowe światła LED (opcja za 5400 zł), czego niestety nie ma w modelu Meriva.

Jeżeli będziemy porównywać walory jezdne, to Crossland także mieści się pomiędzy tymi wersjami. Środek ciężkości jest wprawdzie wyżej niż w Astrze i upodabnia to model do Merivy, ale rozstaw kół Crosslanda to 1513/1491 mm (przód/tył) jest znacznie większy niż w Merivie (1418/1439 mm) i niewiele mniejszy niż w Astrze (1548/1565mm). W efekcie model znacznie lepiej prowadzi się na łukach niż Meriva i mniej odczuwalne są znoszenia boczne. Jednakże porównując go z Astrą znowu poczujemy pewien niedosyt, gdyż Astra prowadzi się na serpentynach o klasę lepiej (niższy środek ciężkości i większy rozstaw kół).

Odczucie mniejszego komfortu niż w Astrze odczujemy także przy jeździe po kiepskich nawierzchniach (drogi z lataną nawierzchnią, czy spękanym asfaltem), gdyż Crossland ma gorsze wytłumienie wnętrza oraz gorszą izolację wibracji przenoszonych przez koła.

Tak więc osoba patrząca na zakup Opla Meriva, czy innego pojazdu w klasie MiniVan, wybierając Crosslanda X z pewnością poczuje się usatysfakcjonowana. Nie dość, że otrzymuje podobne zagospodarowanie wnętrza i komfort podróżowania, to dodatkowo pojazd prowadzi się lepiej, ma wyposażenie w najnowsze osiągnięcia techniki motoryzacyjnej i bezpieczeństwa, a także nieco wyższy prześwit.

Osoby zastanawiające się nad zakupem modelu Astra i decydujące się na Crosslanda, mogą jednak odczuć, że jest to model pozycjonowany o klasę niżej.

 

Dla kogo?

Opel CrosslandX nie spełni wymagań stawianych modelom do częstego pokonywania długich dystansów. Nie spełni też oczekiwań jako model typu SUV. Jest za to fantastycznym modelem wykorzystywanym przez młode rodziny. Nie dość, że jest oszczędnym modelem w mieście, to dodatkowo wyższa pozycja foteli ułatwia usadzenie dzieci na kanapie, czy w fotelikach. Ponadto bagażnik tego modelu jest pojemny, a jego proste kształty zwiększają uniwersalność załadunku. Do tego dochodzi stylizacja „samochodu terenowego” i jego uniwersalność w postaci plastikowych osłon karoserii i nieco większego prześwitu.

Słowem idealna alternatywa dla modeli minivan jak Opel Meriva. Cena pojazdu zaczyna się od 59 950 zł (CrosslandX Essentia 1,2 82 KM). Wersja prezentowana na zdjęciach to model wyposażeniowy Elite kosztujący od 76 300 zł (1,2 turbo 110 KM), a pojazd z silnikiem 1,2 130 KM -który był w wersji testowej- kosztuje od 78 300 zł. Biorąc pod uwagę dodatki (m.in. lakier metaliczny, reflektory LED, fotele AGR, czy tapicerka foteli) cena finalna prezentowanego modelu wyniosła 90 650 zł

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski


Reklama