Newsletter

Regulamin

Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Subaru Levorg – idealne proporcje, idealny styl, idealny napęd

dokument
pobierz +

 

Pierwsze Subaru Legacy kombi, jakie miałem okazje testować w roku 2007, okazało się szczytem moich marzeń odnośnie wielkości i stylu samochodu. Z jednej strony klasyczny kombi do którego zapakujemy, rowery, bagaże czy psa, a z drugiej: zwrotny samochód w którym wszystko podporządkowano sportowemu DNA. Do tego styl nadwozia w którym szyby w drzwiach nie miały ramek, tak jak w prawdziwym sportowym coupé… Marzenie.

Jednakże czar prysł wraz z ofertą V-tej generacji Legacy. Wraz z tym modelem (wybudowanym na nowej i większej płycie podłogowej) firma zaproponowała bardziej dopracowany pojazd dla biznesmena. Pojazd w którym prawie całkowicie odcięto się od sportowego życiorysu. Samochody stały się większe (Legacy IV miało wymiary szer/wys/rozstaw osi – 1730/1420/2670 mm, a Legacy V – 1821/1535/2751 mm) i bardziej masywne, a w efekcie Legacy utracił swój charakter (którym zauroczył mnie podczas pierwszego spotkania).

Chyba nie tylko mnie nurtował problem „zbyt dużego modelu” i odejścia od sportowego stylu, gdyż Subaru Legacy kombi V poszło w niepamięć, a w jego miejsce wjechał LEVORG.

Już sama nazwa sugeruje, iż jest to nawiązanie do tradycji z domieszką nowoczesności, innowacji, oraz uniwersalności zabudowy. Nazwa jest bowiem kompilacją trzech słów: Legacy, Revolution i Touring

1. Karoseria – powrót do dobrego przepisu.

Patrząc na Levorga i Legacy piątej generacji zobaczymy, iż model ponownie wyraźnie zmalał. Wprawdzie długość pojazdu to obecnie 4690 mm, a Legacy V był tylko o 3 cm dłuższy (jego długość to 4720 mm), ale bardzo wyraźnie zmniejszyła się powierzchnia czołowa bryły. Levorg ma szerokość i wysokość 1780mm i 1485mm, a przypominam, że Legacy V miało 1821mm i 1535mm.. Ta zmiana pozwoliła wizualnie stworzyć lżejszą i bardziej dynamiczną sylwetkę.

W stosunku do Legacy zmieniła się także forma i stylizacja elementów wykończeniowych. O ile Legacy V miał ogromne lampy, zachodzące w górę na błotniki i ogromny grill sprawiające dodatkowe wrażenia poszerzenia karoserii, to Levorg ma wszystko narysowane prostymi kreskami, przez co jego przednia partia nadwozia jest bardzo zwarta.

Charakterystyczną cechą są zarówno kubistyczne formy reflektorów głównych, zestaw świateł przeciwmgielnych i kierunkowskazów umieszczone poniżej, trapezoidalna forma grilla, jak również wszystkie przetłoczenia na masce, błotnikach wykonane jak cięcie samurajskiego miecza.

Te proste, kubistyczne linie widoczne są także z tyłu nadwozia. W efekcie uzyskano doskonałe pogodzenie prostej formy bagażnika i jednocześnie delikatne nachylenie samej szyby, co -wraz z opadającą linią dachu- dało fantastyczny efekt dynamiki sylwetki.

Dzięki temu zabiegowi bagażnik ma pojemność 522 litry, co może nie dorównuje Passatowi, czy Skodzie SuperB (650 litrów), ale jest podobny do Avensisa (543 litra), a nawet większy niż w Peugeot 508, czy w Fordzie Mondeo (chociaż obydwa modele wyglądają na znacznie większe). Dodatkowym atutem modelu jest zwiększanie przestrzeni bagażowej. Wystarczy jedynie pociągnąć za dźwignię mieszczącą się na bocznej ściance bagażnika, a automatycznie składające się oparcie pozwala na uzyskanie całkowicie płaskiej powierzchni i pojemności 1446 litrów.

2. Wnętrze – to po prostu SUBARU

Pisząc o kokpicie Subaru zawsze mam ten sam kłopot: jak go sklasyfikować? Ilekroć bowiem ktoś wsiada do testowanych przeze mnie samochodów, to… Subaru zawsze wypada mało efektownie. Brak tu bajeranckich ekranów z wieloma diodami i przełącznikami, czy ogromnej konsoli między fotelami. Słowem pierwsze spojrzenie na wnętrze Subaru to pewien niedosyt. Jednakże tysiące kilometrów pokonanych samochodami tej firmy uprawnia mnie to stwierdzenia: wszystko co potrzebuje kierowca jest na miejscu!

Po co nam tysiące przycisków, których przeznaczenie jest co najmniej zagadkowe i aby odkryć ich użyteczność najpierw musimy zagłębić się w lekturę instrukcji. W Subaru mamy jedynie elementy pozwalające szybko i precyzyjnie dopasować samochód do swoich potrzeb. Stąd też duży dotykowy ekran sterowania multimediami/telefonem/nawigacją, precyzyjne przyciski i pokrętła klimatyzacji, czy umieszczone między fotelami przełączniki ogrzewania foteli.

Dodatkowo mały ekran w samej góry deski rozdzielczej, pokazuje nam wszystkie parametry jazdy, lub… zegar.

Także sterowanie na kierownicy jest intuicyjne i banalnie proste. Z lewej strony zgrupowano bowiem przyciski sterowania multimediami i telefonem, a z prawej sterowanie nastawami jazdy samochodem (tempomat, układ SI-Drive).

Oczywiście pisząc o Subaru musimy wspomnieć o miejscu kierowcy, które –mimo iż „ucywilizowane” i dostosowane do komfortu- ma swoje początki w sporcie samochodowym. Tak więc fotele zostały wyprofilowane, aby doskonale trzymać ciało kierowcy i pasażera na zakrętach, a dodatkowo pozwolić kierującemu być „łącznikiem między pedałem gazu/hamulca, a kołem kierownicy”.

Ponieważ jednak Levorg nie jest samochodem sportowym, ale klasycznym komfortowo/użytkowym kombi w którym zaszczepiono jedynie DNA aut sportowych, stąd też fotele maja efektowaną tapicerkę skórzaną z niebieskim ściegiem, a ich konstrukcja jest optymalizacją między „sportową twardością”, a „komfortowym przytrzymywaniem”. Oczywiście, jak przystało na wersję komfortową, fotele są sterowane elektrycznie i elektryczna jest też zmiana podparcia kręgosłupa lędźwiowego.

Pisząc o wnętrzu muszę jednak wspomnieć o jednym przycisku który zmusił mnie jednak do przeglądania instrukcji. Mowa o przycisku Hill Holder, nazwanym w Subaru………. Dzięki niemu, nie tylko podczas ruszania na wzniesieniu, ale także podczas zatrzymaniu na światłach ulicznych, układ automatycznie uruchomi hamulec postojowy. To zaś oznacza, że stojąc na światłach możemy zdjąć nogę z hamulca i samochód nie ruszy do przodu.

3. Subaru Symetical AWD i w drogę, czyli tak powinien zachowywać się samochód

Jak kiedyś zdradził mi konstruktor Subaru, w firmie standardem jest opracowanie układu jezdnego i dopiero po akceptacji tego rozwiązania, „opakowania” go karoserią. Ponieważ nie chcę wszystkich męczyć rozwiązaniami technicznymi zastosowanymi w modelach SUBARU przygotowaliśmy osobny materiał filmowy o istocie tego projektu (wszystkie filmy są z oficjalnej strony SubaruGlobal Tv na youtube). W skrócie powiem jedynie, że Symetrical AWD Subaru (S-AWD) to system sprawdzający się w wymagających warunkach drogowych, równo rozdzielając moment napędowy na wszystkie koła, który zapewnia panowanie nad samochodem, podczas gdy inne pojazdy mogą mieć problemy. Zalety S-AWD jak lepsza kontrola podczas jazdy w zakręcie, lepsza trakcja na śliskich nawierzchniach, lepsze przyspieszenia sprawiają, że prowadzenie samochodu okazuje się łatwiejsze, bezpieczniejsze i przyjemniejsze. Jest także: lepsza kontrola podczas jazdy w zakręcie, lepsza trakcja na śliskich nawierzchniach i lepsze przyspieszenia.

Zamiast tematem AWD zajmę się walorami trakcyjnymi i dynamicznymi samochodu. Levorg oferowany jest w trzech wersjach cennikowych, ale tylko z jednym rodzajem silnika. Jest to benzynowa jednostka 1,6 DIT (Direct Injection Turbo), osiągająca moc 170 KM przy 4800 -5600 obr/min i stały moment obrotowy 250 Nm w zakresie 1800 – 4800 obr/min. Ta idealna charakterystyka była możliwa dzięki użyciu bezpośredniego wtrysku paliwa oraz turbosprężarki typu twin-scroll (dwukanałowej).

Silnik ten współpracuje z bezstopniową skrzynią biegów Lineartronic CVT, która używa zupełnie zmiennych przełożeń, co pozwala jej w każdej chwili utrzymać silnik we właściwym zakresie obrotów. Jak wielokrotnie podkreślałem nie jest to dla mnie ideał przekładni, gdyż przy gwałtownym dodaniu gazu najpierw silnik wyje jakby chciał wyskoczyć, a dopiero za chwilę następuje przyspieszenie. Jednakże charakterystyka silnika, jaki zastosowano w Levorgu i ulepszone kluczowe zespoły skrzyni (m.in. łańcuchowy pas klinowy oraz współpracujące z nim koła stożkowe), wyeliminowały ten mankament. Wprawdzie nadal uważam, że automatyczna skrzynia dwusprzęgłowa pozwala na lepsze przyspieszenia, ale chcąc zadowolić malkontentów takich jak ja, kierowca może przełączyć skrzynię biegów na tryb manualny i używać do jej obsługi manetek umieszczonych za kierownicą. Dzięki temu ma on wrażenie ręcznej zmiany biegów w skrzyni sześciobiegowej, a zatem będzie mógł się cieszyć sportową jazdą.

Kolejną ciekawostką Subaru jest (sterowany przyciskami z prawej strony kierownicy) Subaru Intelligent Drive (SI-DRIVE). Pozwala on na dostosowanie pracy silnika i układu napędowego, zgodnych ze stylem prowadzenia jaki preferuje kierowca, oraz sytuacją na drodze. System ten oferuje dwie charakterystyczne funkcje: Intelligent oraz Sport. Tryb Intelligent umożliwia łagodniejsze przyspieszanie i wydajniejsze działanie zespołów, natomiast tryb Sport udostępnia bardziej ekscytujące doświadczenie jazdy samochodem, z wykorzystaniem większej mocy oraz z lepszym przyspieszeniem. Włączenie odpowiedniej opcji zobrazowane jest na zdjęciach gdzie na wyświetlaczu graficznie pokazana jest charakterystyka pracy układu.

Połączenie tych czterech elementów, czyli Symetrical AWD, SI-DRIVE, Lineartronic CVT, oraz jednostki 1,6 DIT, sprawiło iż ten kombi ma charakter prawdziwego modelu sportowego. Nie chodzi bynajmniej o przyspieszenia i prędkość, gdyż te wynoszą odpowiednio 8,9 sek i 210 km/h, ale o wspaniałą elastyczność podczas jazdy na trasie i przyczepność o jakiej konkurenci mogą tylko pomarzyć. Każdy gwałtowny ruch kierownicą, każdy szybko pokonywany zakręt, dodawanie gazu na zakręcie, czy tylko normalne przyspieszenie przy wyprzedzaniu, dają pewność, że… samochód wybroni się z każdej sytuacji. Ot samochód mający sportowe DNA.

Niestety do tej beczki miodu pochwał muszę dorzucić łyżkę dziegciu. Otóż wg danych katalogowych samochód zużywa średnio na trasie 6,3 l/100km. Być może byłoby to możliwe do osiągnięcia przy delikatnej jeździe po płaskim terenie i nie przekraczając 90 km/h. Jak sprawdziłem na trasie Kraków-Nowy Targ-Krościenko-Mszana Dolna-Kraków zużycie wyniosło jednak 7,9 l/100 km, przy czym poza Zakopianką nie było energicznych jazd (choć były większe iż 90 km/h). Także w mieście nie udało mi się uzyskać podawanych przez katalog 8,5 l/100 km. Wyniosło ono w mym przypadku 10,5 l/100 km. Wskazane na zdjęciach wartości 11,2 l/100km, były efektem zresetowania komputera przed wyjazdem na zdjęcia i pokonanie zaledwie paru kilometrów, po całonocnym postoju.

Dla kogo?

Z pewnością Subaru Levorg nie jest hitem mogącym namieszać w segmencie kombi. Jest jednak bardzo ciekawą alternatywą dla innych produktów segmentu D kombi. Cena modelu to 28 500 Euro (wersja GT) 30 500 Euro (GT-S Comfort) i 33 500 Euro za GT-S Sport. Każdy z modeli posiada silnik 1,6 170 KM i skrzynię CVT z łopatkami przy kierownicy. Każdy też ma najważniejsze cechu Subaru. Różnice dotyczą jedynie elektrycznego sterowana foteli, okna dachowego, czy skórzanej tapicerki.

No i najważniejsze z sylwetki modelu Levorg aż kipi sportowy testosteron, którego w konkurencyjnyh modelach kombi niestety nie zobaczymy…

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski


Reklama