Newsletter

Regulamin

Reklama

Motoryzacja - Historia

80 lat transporterów Srebrnych Strzał Mercedes-Benz

dokument
pobierz +


W roku 2014 "srebrne strzały" Mercedes-Benz obchodziły jubileusz 80-lecia. Po raz pierwszy wyruszyły one na podbój torów wyścigowych świata w roku 1934. Ich kierowcy stali się legendarnymi postaciami tej dyscypliny sportu; nazwiska Rudolf Caracciola i Manfred von Brauchitsch jeszcze dziś są dobrze znane dzisiejszym fanom wyścigów. Jednak „srebrne strzały” z tamtych czasów dojeżdżały na start wyścigów na własnych kołach równie rzadko jak dziś ich nowocześni następcy. Delikatne pojazdy o dużej mocy, obojętnie czy uczestniczące w wyścigach Formuły 1 czy też w rajdach samochodowych, wymagają idealnej infrastruktury. Bez odpowiednich transporterów nie ma więc żadnych zawodów ani zwycięstw. Niejeden transporter z trójramienną gwiazdą jest równie efektowny jak wyścigowe bolidy na jego pokładzie. Lo 2750 od 1934r., a więc od samego początku, transportował "srebrne strzały" na tory wyścigowe, po nim schedę przejęła w 1955 r. "błękitna strzała", a teraz Mercedes-Benz Actros.

1934: samochody ciężarowe przejmują transport nowych „srebrnych strzał“

Mercedes-Benz skonstruował wygodną dla użytkownika i przy załadunku niską ramę już w latach dwudziestych. Na jej bazie tworzył później transportery do przewozu samochodów wyścigowych. Już w roku 1934, roku narodzin „srebrnych strzał“, samochody ciężarowe przejęły transport wyścigowych bolidów. Duże białe litery na drewnianej skrzyni Lo2750, jak nazywano transporter, dumnie reklamują „Dział Samochodów Wyścigowych Mercedes-Benz”.
Prospekt z tamtego okresu opisuje „bogactwo wyposażenia“. Czytamy w nim między innymi: „Na tablicy rozdzielczej znajdują się przełączniki świateł i kierunkowskazów, ponadto prędkościomierz z licznikiem kilometrów, wskaźnik kontroli poziomu oleju, paliwa, włącznik świec żarowych i rozrusznika, gniazdko do podłączenia lampy ręcznej.” Komfortu w dzisiejszym rozumieniu w Lo 2750 nie odnajdziemy.
Jednak transportery tego typu przewoziły samochody odnoszące liczne triumfy: Nowa „srebrna strzała“ W 25 wygrała w czerwcu 1934 r. podczas międzynarodowych wyścigów na torze Nürburgring, zapoczątkowując serię zwycięstw, którą przerwał wybuch wojny w roku 1939. Transportery stale towarzyszyły swoim bolidom, po zwycięskich wyścigach paradowały dumnie ze „srebrnymi strzałami“ na platformach.
Przedstawiony na zdjęciu najstarszy transporter bazuje na modelu samochodu ciężarowego z roku 1936. W toku skrupulatnych prac restauracyjnych, przebudowano ówczesną polewaczkę Zakładu Oczyszczania Miasta w Monachium na transporter do przewożenia bolidów wyścigowych, przy wykorzystaniu danych historycznych. Obecnie gwiazda na osłonie chłodnicy lśni w promieniach słońca tak dumnie, jakby ciężarówka ta faktycznie towarzyszyła historycznym zwycięstwom Rudolfa Caraccioli, Manfreda von Brauchitsch, Hermanna Langa i Luigi Fagioli.

Błękitna strzała: spektakularny transporter z roku 1955

Ten szybki transporter został zaprojektowany specjalnie do przewożenia bolidów przez zespół konstrukcji prototypowych Mercedes-Benz na życzenie niezapomnianego kierowcy wyścigowego, Alfreda Neubauera. Jedyny warunek: miał być szybki i zdolny do przewozu samochodu uczestniczącego w wyścigach Grand Prix lub rajdach samochodowych. Z jego inicjatywy powstał unikatowy egzemplarz, który fascynuje tak samo dziś jak i w wówczas. Powstał on na bazie przedłużonej ramy luksusowego coupé Mercedes-Benz 300 S. Wydajny silnik benzynowy – już z bezpośrednim wtryskiem – zapożyczono ze sportowego 300 SL, a części nadwozia, takie jak drzwi i błotniki, oraz elementy wyposażenia pochodzą z solidnej limuzyny Mercedes-Benz 180.
Imponujące wrażenie musiał sprawiać ten transporter, przemierzając wraz z cennym ładunkiem kilometry autostrad. Długi na 6,75 metrów, szeroki na dwa, wysokości człowieka, o ekstrawaganckich liniach, i niesłychanie szybki, jak na ówczesne czasy. Dzięki sześciocylindrowemu silnikowi o mocy 192 KM, osiągał prędkość nawet do 170 km/h, mimo iż nie startował w wyścigach.
Gdy pod koniec roku 1955 Mercedes wycofał się z wyścigów Formuły 1, transporter pełnił przez pewien czas rolę samochodu wystawowego w USA, później przez dziesięć lat wykorzystywano go do jazd próbnych. Rudolf Uhlenhaut, szef departamentu sportów motorowych w okresie "aktywnego" życia "błękitnej strzały", a później prezes zarządu Daimlera, w 1967 r. wydał polecenie zezłomowania tego unikalny samochodu. Przyczyna była bardzo prozaiczna: pojazd okazał się zbyt ciężki dla konstrukcji stropu muzeum, w którym widziano jego przyszłość.
Kilkanaście lat później Mercedes-Benz zrekonstruował ten unikatowy transporter na podstawie starych fotografii. Auto rozbudza wspomnienia dawnych czasów związanych z takimi legendami sportu wyścigowego, jak Juan Manuel Fangio, Stirling Moss, Karl Kling, Hans Herrmann i wielu innych. I przypomina zwycięskie auta wyścigowe, które "błękitna strzała" przewoziła: bolid Mercedes-Benz W 196 czy pojazd rajdowy 300 SLR. Dzięki nim Mercedes-Benz zdobył w 1955r. tytuł mistrza świata Formuły 1 i mistrzostwo świata sportów motorowych, jak również pierwsze miejsce w rajdowych samochodowych mistrzostwach Europy.

Współczesny Actros transporterem aut wyścigowych Formuły 1 i DTM

Również współczesnym transporterom Mercedes-Benz Actros nie są obce triumfy. Na przykład w wyścigach Formuły 1 przewoziły one bolid Lewisa Hamiltona, mistrza świata roku 2008 z zespołu Vodafone McLaren-Mercedes i jednego z najlepszych kierowców Formuły 1, który mając zaledwie 24 lata już 11 razy zdobył zwycięstwo w wyścigach Grand Prix. W nadchodzącym sezonie transportery Mercedes-Benz Actros będą służyć nowemu zespołowi fabrycznemu Mercedes Grand Prix. Będą przewozić na tory w całej Europie również Mercedesy Klasy C AMG, należące do kierowców ścigających się w wyścigach DTM (Deutsche Tourenwagen-Masters), takich jak Paul Di Resta, Ralf Schumacher, Bruno Spengler i Gary Paffett.
W Actrosie pięć stopni w górę prowadzi kierowcę do obszernej kabiny Megaspace. Ma on stamtąd nieograniczony widok na świat wokół pojazdu. Kokpit zachwyca mnogością i różnorodnością wskaźników i przełączników. Actros przemierza drogi cicho i komfortowo, nie ma żadnego porównania z poprzednikami. Samochód jest wyposażony w klimatyzację i ogrzewanie postojowe, wygodna leżanka ze specjalnym stelażem podpierającym plecy zapewnia komfort jak we własnym łóżku a lodówka pozwala mieć zawsze przy sobie coś do picia i jedzenia. Poranną toaletę ułatwia lusterko do golenia i wieszak do suszenia ręczników.

Dzisiejsze systemy bezpieczeństwa były dawniej postrzegane jak futurologia
Actros jest ponadto wyjątkowo bezpieczny, podobnie jak dzisiejsze bolidy. Oprócz bogatego wyposażenia standardowego, jakim dysponują Actrosy produkowane seryjnie, w transporterze Mercedes-Benz zastosowano szereg rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo, takich jak system stabilizacji toru jazdy, system regulacji pochylenia, asystent pasa ruchu oraz system kontroli odległości z unikalnym na skalę światową systemem hamowania awaryjnego Active Brake Assist. System ten uruchamia hamowanie awaryjne w sytuacji, gdy zderzenie z poprzedzającym pojazdem jest nieuniknione. Podobnym rozwiązaniem technicznym zapewniającym bezpieczeństwo kierowcy nie dysponuje żaden ze współczesnych samochodów wyścigowych. Patrząc z perspektywy lat 1934 i 1955, elektroniczne rozwiązania wspomagające pracę kierowcy generalnie są pomysłami futurystycznymi: to co dziś jest całkiem oczywiste, wówczas było absolutnie nie do pomyślenia.
Bolidy wraz z całym sprzętem przewożone są na naczepie transportera Actrosa. Na jej górnym poziomie mieszczą się w rzędzie dwa bolidy. Do ich umieszczenia służy specjalna ruchoma platforma. Na dolnym poziomie jest miejsce na skrzynki z narzędziami. Niektóre z nich umieszczone są w kontenerach na kółkach dla ułatwienia prac w boksach przy torach wyścigowych. Boczna ściana naczepy jest odchylana i ułatwia dostęp z zewnątrz do pozostałych materiałów.

Obecne transportery do przewożenia bolidów wyścigowych znów robią niesamowite wrażenie – tylko niebieski lakier zniknął…

inf/zdjęcia Daimler-Benz

Zasoby powiązane


Reklama